środa, 25 lutego 2015

Rozdział 9

- Panie ty nie, przeginaj. Bo ci się oberwie!- Śmiałam się tak że już leżałam na podłodze. Brakowało tyko Ally i Fran. Z nimi to była by niezła beka. 
- Natalie? Powiedz mi kto to jest!- Krzyknął Louis na mnie z lekko czarnymi, oczami. Pytanie za co on tak się zdenerwował?
- Lou, spokojnie... To jest tylko mój i Ally przyjaciel. On opiekował się mną i All gdy ciebie nie było.- Nick stał tam i tylko się patrzał. 
- Natalie! Przypomnij mi co się stało 17 Czerwca 1695 roku !?- Krzyknął z donośnym głosem. 
- Tamtego dnia, zostaliśmy zatakowani przez wilkołaki. Ja, Ty i...- Odebrało mi mowę... Tsa wspomnień czar...- Emily... -W moich oczach pojawiły się łzy. Wspomnienia doprowadziły mnie do płaczu. 
-Natalie spokojnie -Usłyszałam Nicka.W mojej głowie...
-TAK!! Kurwa spokojnie... Wszyscy myślą że to Ja!- Łzy leciały mi po policzkach. Naprawdę mnie to boli. Jestem sama na tym świecie... 
-Natalie! A kto ?!- Spytał się wkurwiony Lou.
- Nie mogę powiedzieć!!! Chyba że chcesz zostać wilkiem lub.... Wilturini...!!!!- Podniosłam się z podłogi, patrzyłam się na Harry'ego. 
- Natalie spokojnie, ja wszystko wiem...- Powiedział chłopak, który był moim przyjacielem. Wszystko wie... Wie co się stało, jak ja się czułam, był zawsze przy mnie. 
- Wiem że wiesz, dziwnie to zabrzmiało- Przetarłam rękom moje włosy, nadal łzy mi leciały z oczu. Widziałam jak Harry podchodzi do mnie i mnie przytula. To ciepło jakie mi daje, nieziemskie uczucie. Miłość jaką go obdarowałam, jaką on mi dawał. Choć nie wiem czy to było szczere, i tak jest przy mnie i ja przy nim, i mam nadzieję że tak na Zawsze... Te chwilę które z nim spędziłam były... Piękne?! Nie wiem... Już nic nie wiem... Miłość, zmienia tak jak mnie... Wcześniej nie czułam takiego uczucia. 
- Kocham Cię...- Powiedział Loczek. Wtuliłam się w jego tors, siedzieliśmy wtuleni w siebie na podłodze. Jest podczas przemiany, dużo muszę go nauczyć ( Nie w tym sensie zboczuchy xD) 
Franczeska pomoże mi w tym wszystkim, i znowu pomotałam sobie w życiu. SUPER. 
- Wiem że jutro nic nie będziesz pamiętać... Ale cóż.- Powiedziałam bardziej wtulając się w tors bruneta. Reszta tylko się patrzyła... 
To była cudowna chwila, cieszyłam się ją aż do momentu jak Ally nam przerwała. Niechętnie wstałam z podłogi. Poszłam do salonu potem do mojego pokoju i zasnełam. 
_____________________________________________________

Hejka Naklejka ;3
No to kolejny rozdział ;3
Trochę nudny :/
No ale cóż 
No  to Do następnego :)
No ta papa xD
xxnaciaxx









niedziela, 8 lutego 2015

Blog Award !


1. Ulubiony członek zespołu?

Wszystkich kocham tak samo <3

2. Jaka jest twoja ulubiona książka?

Bardzo mi się podoba 'Biały Kieł' :3

3. Twój ulubiony kolor?

Niebieski :3


4. Jeżeli miałabyś zagrać w filmie to w jakim?

'Sex w wielkim mieście' :3

(jaki by miał tytuł oraz o czym by był?)

Wcieliłam bym się w role Sary Jesicy Parcer :3

5. Zayn Malik czy Niall Horan?

Obydwoje :3

6. Fałszywa miłość czy fałszywa przyjaźń?

Ja mam to i to. Czego więcej chcieć xD

7. Wymarzona praca?

Lubie rysować, śpiewać, tańczyć ciężko wybrać xD

8. Problemy psychiczne czy fizyczne?

Fizyczne, Psychiczne już mam 

9. Jak nazywają się twoje zwierzęta?

Blac Rose (Bleki), Wentyl, Nuka, Zuzia, Gucio,Tuptuś, 

 Nina i Kocia :3

10. Ulubiony pisarz/pisarka?

Pisarz to Jack London a pisarka to Lucy Mond 

Mond-Gomery :3


11. Masz rodzeństwo?
Nie :3 



Nominowani :3

1. Love is love, but not always 

2.Sexuality Education

3.Dirty Love

4.Abducted

5. Dark quardian angel...

6. 'Born to be a Demon'

7. Forbidden Feeling

8. Enchanted story- Harry Styles

9. Worman With a Demon

10.Feelight

11. Hi, Daddy !


Moje Pytania! 

1. Jaki jest twój ulubiony sport?
2.Skąd pochodzisz?
3.Ulubiony kolor?
4.Jaki jest twój ulubiony film?
5.Do jakiej klasy chodzisz?
6.Skąd pomysły na posty na blogu?
7. Kojarzysz mnie? 
8. Największe marzenie?
9. Ulubiony Aktor/Aktorka?
10. Jaka jest u ciebie pogoda?
11. Opowiedz w kilku zdaniach jak być w naszym fandromie? :3


Rozdział 8

- Natalie, moje myśli są nieczyste... Wiesz o tym, nie chcemy ci nic zrobić... Ale mamy dla ciebie propozycje... Uczynisz jednego z nas wampirem...- Nagle wszystko zaczeło się układać, dlatego nie widziałam przyszłości loczka... Jego zapach tłumiła pokrzywa...
- Lou, wiem o tym że mnie nienawidzisz o to co się stało, ale ojciec nie może się dowiedzieć, że Tu jesteś, zrobię z Harry'ego wampira... Jednak musimy się wyprowadzić... WSZYSCY!- Chłopcy spoglądali na siebie, widziałam jak Harry się na mnie patrzy to było magiczne uczucie... 
- Dobra... Zgadzamy się, Niall wiesz co robić- Blondyn podszedł do Stylesa, popatrzał się i  zaczoł.
- To nie będzie boleć... Tylko trochę ukłuje.- Trzymał loczka za głowę. Podeszłam i wysunełam kły. Znalazłam czuły punkt i powiedziałam
- Tak, życzę żeby nie bolało kochanie... - Przetarłam palcem, tak że Styles poczuł lekki dreszcz. I w jednej chwili wbiłam się w szyje Harry'ego. On z donośnym krzykiem wykrzyczał 'KURWA' 
- O jaka szkoda że zabolało- Zaśmiałam się, a mulat tylko machnoł rękom.
-Zrobiłaś to specialnie!!!- Wydarł się na mnie. A ja tylko się zaśmiałam. Poszłam do kuchni, a Niall za mną.
- Zakochałaś się ? - Spytał krzyżując ręce, był zestresowany. Widać to.
- Moje uczucia nic nie są warte. Muszę się opiekować All. A zresztą jak już stworzyłam Harry'ego jako zabujcę to nie mam nic do stracenia. (Czujecie ten sarkazm? xD)- Podeszłam do lodówki i wziełam wodę i jabłko. Ugryzłam dość dużą część owocu a blondyn tylko się patrzał. Podeszłam znów do lodówki i wzięłam jeszcze jedno jabłuszko i rzuciłam mu a on się tylko powiedział.
-Dzięki, ale jak to że nie masz nic do stracenia?- Widziałam że się zdziwił.
- No wiesz jestem wampirem, demonem, koszmarem ludzkości. Co mi złego może grozić? Stworzyłam All i Harry'ego. Teraz muszę się opiekować tą oto zacną dwójką. ZAJEBIŚCIE!- Klasnełam w dłonie- Kurwa i do tego każdy demon, wampir, wilkołak i chociażby duch chce mojej krwi.Super... Kurwa super sobie w życie pomieszałam.- Widzisz Natalie chociaż raz użyj swojej makówki!
- Nie jesteś sama, pamiętaj masz mnie i chłopaków, Fran i All. A do tego masz w jednym palcu całą swoją moc. Jesteś najważniejsza, dla całej naszej rasy. Jesteś przewodniczką. Jedyna która ma tak czystą krew. Jesteś wyjątkowa. Ty! Nie ja nie Lou tylko Ty! Ty tu rządzisz. A twoje obowiązki da się zmienić w coś co da się polubić, zabaczysz. A co do loczka, on coś co ciebie poczuł, i to coś silnego. Pożądanie, miłość i...- Nagle przestał mówić, zamarł odwróciłam się zobaczyłam tylko ducha.(To da się poczuć, ten sarkazm xD) 
- Co? Ducha nie widziałeś, Nick nie strasz go. Idjota!- Nick to duch który się nami opiekuje od paru dobrych stuleci.  / Nick/na dole/
-Natalie, czy ja o czymś nie wiem. Proszę cie nie było mnie zaledwie 2 tygodnie! Czy to nie jest to o czym myślę?- Z Nick'em zaczełam się śmiać, chłopak nie wiedział o co nam chodzi. To było komiczne. Niall uważnie przyglądał się duchowi. Miał na ciele dużo tatuaży. Mi to się podobało. Sama w wakacje pracuje w salonie tatuażu. 
Mój staż był ogromny(bez skojarzeń zboczeńce xd)
 -No to gadaj jak było w katakumbach?-
Nick popatrzał się na mnie z ironią. W głowie usłyszałam 'nie ważne' To był nasz duszek.
-No dajesz,mów! - Śmiałam się tak że aż chłopaki podeszli sprawdzić, co się dzieje. Gdy weszli do kuchni zamarli gdy zobaczyli Nicka. A mój mądry przyjaciel, tylko popatrzał się na grupę chłopców i powiedział. 
- Bu!- Oni odskoczyli ze strachu a ja zaczełam się śmiać. 
- Mój człowiek! Żółwik!- Wystawiłam pięść w stronę chłopaka i przybił słynnego żółwika (xD już lubie tą postać!)- Ejj no co?!- Gapili się na mnie jak na idjotkę. Bezcenne! 
- Przedstawiam wam, najbardziej walniętego, najbardziej głupiego ducha jakiego poznałam! Oto Nick jakoś tam!- Mój śmiech był po prostu chory. Tak się śmiałam że aż parę łez mi spłyneło po policzku. To było bezcenne! 
-Kto to mówi... Sorki za nią okresu dostała, prawda?- To co się działo nie było normalne. Przyjaźń wampira z duchem jest zakazana. Ale nikt nie bierze tego na poważnie (hmm ciekawe dlaczego?xd) 
---------------------------------------------------------
Mamy już  dość długi rozdział :0 
ŁOOO działo się :3
Co myślicie o Nicku?
Ja wymyśliłam że to będzie Zombie Boy :') 
Pamiętajcie kom mile widziane na blogu :)
A teraz z innej beczki
Zostałam mianowana na Blog Award :3
I podejrzewam że za niedługo będzie :3 
Do następnego :3
xxNaciaxxx

sobota, 31 stycznia 2015

Rozdział 7

- Natalie! Obudź się... Co się z tobą się dzieje? Jesteś strasznie blada...- Podszedł do mnie i się przytulił a ja szybko się odsunęłam. Jeśli ktoś poczuje jego zapach na mnie to będziemy mieli przejebane... 
- Odsuń się, nikt nie może nas zobaczyć razem...-
Łza spłynęła mi po policzku. Czemu zawsze to tak boli? Matko jak ja bym chciała żeby Francesca tutaj była. Ona zawsze potrafi pomóc w takich sprawach. Właśnie Fran! 
-Harry posłuchaj mnie teraz uważnie! Ja idę a ty tutaj na mnie czekasz. Zrozumiano?- Spytałam z lekko podniesionym głosem.
- Ale...- Nie dałam mu dokończyć.
-Zrozumiano?- Spytałam już z lekkim krzykiem. 
- Tak- Odpowiedział z przymusem. Nie ma to jak mój władczy ton.
Zerwałam się z tapczanu, wzięłam telefon i okulary przeciw-słoneczne. Miałam całe czerwone oczy, a mieszkamy w Londynie troszkę dziwnie by to wyglądało. Biegnę w stronę lasu, po Fran. Ona nam  pomoże niech zamaskuje wszystkie ślady że się spotykam z Harrym. Przyjaciółka ma dar wymazywania pamięci. Pomożemy Elenor żeby zapomniała o całej tej sprawie. Gdy dotarłam do lasu,wypowiedziałam te słowa.
-Niech ta przyjaźń spocznie w twoich ramionach...- Zauważyłam brunetkę.
-A w twoim sercu zostanie, na  zawsze aż do końca świata...- Patrzyłam się na dziewczynę, 
-Fran, musisz mi pomóc... - Patrzyłam się na lokatą, miała śliczne kręcone włosy. Zawsze jej zazdrościłam.
-Widziałam cię z tym chłopakiem, z tym mam ci pomagać ?
-Fran, przepraszam jeśli cię zraniłam. Wiesz jak to jest jak się zakochasz.- Patrzyłam się na brunetę.
- Ale ty nie kochasz. Pamiętasz? Elenor... Widziała cię... I nie tylko ona, obserwują nas, mnie i ciebie... Idziemy...
- Tak... do mojego domu...
                            *****************************
Gdy dotarliśmy do mojego 'pałacu'. Ally otworzyła nam wrota...
- Gdzie Harry?- Czułam to, ktoś tu jest. I to nie byle kto...
- Lou, nie chowaj się. I tak cię znajdę...- Usłyszałam te słowa od Fran. On tu jest... 
- Louis, braciszku... Gdzie jesteś? Nic ci nie zrobię...- Powiedziałam, a z konta ukazała się piątka chłopaków... Podeszłam wiedziałam co się stanie, spotkanie Franceski i Louisa. O nie !
-  FAŁSZYWIEC!!! Harry jak mogłeś... Jak ?!- Czytałam ich myśli mieli ze mną skończyć... - NA HUJ TO WSZYSTKO !!! Fran...- Popatrzałam się na czerwono-oką. 
- Tak? W czym pomuc?- Spytała z uśmiechem.
- Masz zadanie, zabież Ally... Jak najdalej z tond...- W moich oczach pojawiły się łzy... Usłyszałam ciche ,, Kocham Cię... I nieprzestane'' W tym momęcie upadłam na kolana i zaczełam beczeć jak dziecko... Patrzyłam się na chłopaków którzy stali przedemną...
- Przepraszam... Nie chciałam Wam tego zrobić... Lou pamiętaj Ally to twoja siostra... Opiekuj się ją ...
-----------------------------------------------------------------------------
Hejka to znowu ja :3
Przykro mi że nie było kom :(
A więdz coś się dzieje... To nie będzie koniec historii Harry'ego i Natalie. Nie musicie się martwić Natalie żyć będzie( nie do końca) 
No to do następnego :3 
xxNacia
  

sobota, 17 stycznia 2015

Rozdział 6

Mineło kilka dni od nieprzyjemnego spotkania z El. Omijałam Stylesa szerokim łukiem, po prostu martwię się o bruneta. Co gorsza moja siostra, coś się domyśla im więcej wie tym bardziej jest zagrożona. Nie mam wyboru musimy się przeprowadzić... ZNOWU!!! Siedziałam sama w pokoju i patrzyłam się na sufit.Miałam przed oczami Harry'ego... Uśmiechniętego, szczęśliwego takiego jakiego kocham. Czemu ja muszę być tą która ma zawsze przejebane??? Zamknęłam oczy i próbowałam zasnąć. Jednak coś zwróciło moją uwagę...
Zobaczyłam Harry'ego jak idzie w stronę domu mojego i All. Nie chce go widzieć, nie możemy się spotykać to jest za bardzo niebezpieczne... Muszę się opiekować Ally a nie zajmować się problemami miłosnymi.
Zerwałam się żeby zamknąć mój pokój. Moje oczy momentalnie zrobiły się czerwone. Poczułam męskie perfumy, tylko takie jakie Harry ma...
-Jesteś tam ??? - Usłyszałam głos bruneta.Nie odzywałam się. Nie mam zamiaru wtuliłam się w poduszkę i zamknęłam oczy- Jeśli zaraz ich nie otworzysz to je wywalę!!!- Krzyknął bardzo agrestwnie, a ja nadal nie zwracałam na jego uwagę- Dobra sama tego chciałaś- Usłyszałam trzask i upadające dzwi. A ja mądra nadal nie reagowałam. 
-Natalie!!! Słyszysz mnie.... Halo- Trząsł mną jak opętany... Aha a ja nadal nie reagowałam tylko powiedziałam:
- Nie... Daj mi spokój chcę być sama...- Siadłam na łuszku i się patrzyłam na sufit. Miałam w głowie sporo nie miłych myśli.
-Co ci się dzieje? Omijasz mnie w szkole... Brakuje mi ciebie... twojego uśmiechu... radości w oczach... -Łza spłyneła mi po policzku, zresztą Harry'emu też.
-Uciekaj... Nie możesz mnie widzieć... To jest za bardzo niebezpieczne... Przepraszam za to co cię spotkało i to co cię spotka. Nie mogę żegnaj Harry... Zawsze pozostaniesz w moim zmarzniętym od nienawiści sercu...- Zaczęłam płakać, po prostu wiedziałam że tak będzie, że to będzie tak bolało...
-Nie zostawię cie! Nie zapominaj na zawsze razem... Kocham cię i nie przestane, nawet jeśli będę musiał poświęcić życie!- Patrzyliśmy sobie prosto w oczy, jego piękne zielone oczy. Nie zapomniany widok. 
- To bardzo miłe ale... Nie mogę, po prostu nie mogę ci tego zrobić... Obydwoje będziemy cierpieć...- Patrzyłam się na loczka brakowało mi tego widoku. To było kilka dni, ale dla mnie to wieczność... Kocham go! Nie chcę odchodzić, ale muszę to jest tak bolesne że mam ochotę umrzeć... Zasnąć na wieki żebym była zimna i nie żywa...
---------------------------------------------------------------------------------
Hejka sorki że tak długo nie było rozdziału. Nie miałam weny. Szczerze nawet ten rozdział nie jest posklejany xD
Następny rozdział będzie jak będzie 3 kom. 
Dla was to kilka sekund dla mnie to wielka motywacja :3 
Zawsze dla was 
xx Nacia <3

wtorek, 2 grudnia 2014

Rozdział 5

-Kto tam?- Wrzasneła All. Popatrzałam się na nią.
-Otwierać Policja...-Usłyszałam głos Harry'ego- Zostajesz aresztowana za kradzież
-Czego?-Zaczęłam się śmiać-Co znowu przeskrobałam?
-Zastajesz aresztowana za kradzież mojego serca- Skąd ja to wiedziałam że to powie?
Otwarłam mu przytuliłam się do loczka i go pocałowałam.
-No proszę nie przy mnie!-Powiedziała podirytowana Ally.-Przypominam że nie skończyliśmy rozmowy!
-Nie możemy jej przełożyć? Bardzo proszę- Skakałam jak mała dziewczynka- Mamo proszeeee- Dziewczyna zaczeła się śmiać, zresztą ja też wpadłam w śmiech. Ale najlepsza była mina Harry'ego, patrzyłam się na jego zielone oczy a on w moje i tak staliśmy pare minut. All wkońcu się wkurwiła i powiedziała:             -No dobra idźcie bo nie mogę z wami wytrzymać- Popatrzałam się na brunetkę.                                  

-Ha.ha.ha.! Bardzo się uśmiałam-Zaczęłam się śmiać jak pojebana   -Idziemy?-Spytał się lekko biorąc mnie za moją dłoń. Pokiwałam głową że się zgadam.                       
-Ja wybieram miejsce... Idziemy do lasu
                                                        ******
Cały czas biegaliśmy po lesie. Czułam czyiś wzrok na mnie.             -O nie wilturini!- Zaczęłam się rozglądać, czułam za drzewem przewodniczkę, przeleciałam za drzewo. Wpatrywałam się w ją czerwonymi oczami. 

-Czego chcesz?-Patrzyła się na Loczka który stał za mną- Czego chcesz!!!-Krzyknęłam donośnym głosem.
-Widzę że masz nowego kolegę, tatuś nie będzie zadowolony. Hmmm?-Moje oczy robiły się czarne jak noc. Moje żyły robiły się coraz bardziej czerwone.
- Harry uciekaj!- Patrzyłam się na Elenor.
-Nie zostawię cie!- Powiedział dość zdecydowanie, ale słyszałam jego myśli a on tego nie wiedział...
-Uciekaj to nie była prośba!-Lekko go odsunęłam od swojego ciała. On zaczoł biec w strone Londynu.
-Czego chcesz! Proszę tylko mu nic nie rubcie-Moje ciało zrobiło się zimniejsze, uspokoiłam się widząc Harry'ego w domu. Mój dar to widzę wszystkie wybrane osoby, wampiry i inne stworzenia.
-Nic mu nie zrobimy to tu mu coś zrobisz i dobrze wiesz co! 
-Idę i mam nadzieję że nikomu nie powiesz o pisklętach które przybyły...                                                                                 



niedziela, 26 października 2014

Rozdział 4

I się nie dziwię dlaczego.Nie chcę żeby mu coś złego się stało i całej reszcie.
W szkole omijałam go szerokim łukiem. Po lekcjach Harry wyskoczył nie wiem skąd.
-Dzień dobry
-Hey-Nie patrzyłam się na niego                                                         
-Co tam?Jak się żyje?
-No nie do końca ale ok- Zaczełam się śmiać i przewróciłam oczami ---> nie zwracajcie uwge na napis :)
-To co dziś robimy- Nic nie odpowiadałam. Cały czas patrzyłam się na swoje buty-Co się stało ?- Zapytał mnie czułam jego wzrok na sobie.

                          Włącz


-Harry... Najlepiej by było gdybyś mnie nie poznał.Nie wiedział że istnieje.Najlepiej będzie żeby  o sobie zapomnieć...Żyj dalej jagbym się nie pojawiła w twoim życiu...-Zaczełam płakać chyba naprawde się w nim zakochałam. Właśnie się tego bałam, że się znowu się  zakochać...
-Nie opuszczę cię nigdy, Zawsze będę przy tobie.Nie pozwolę ci odejść...
-Nie rozumiesz robie to dla twojego dobra. Grozi ci niebezpieczeństwo wilturini  na ciebie polują, boże do czego ja doprowadziłam ja przewodniczka naszej rasy-Loczek się do mnie przytulił.Nagle podeszła do nas reszta bandy.Szybko się odsunełam od Harry"ego.Luis patrzył się na mnie z wyrzutem.
-Co ty idioto robisz ?- Widziałam że byli wściekli na mnie i hazze.Siedziałam cicho jak mysz pod miotłom
-Rozumiemy że jesteś młody, ale proszę nie zakochuj się...
-Za pużno- Szepną popatrzyłam nie na niego a on się uśmiechnął.Odwzajemniłam uśmiech.
-A ty na serio wiesz co się morze stać,z resztom i tobie. Słyszałem o twojej propozycji od wilturini przewodniczko- Powiedział z ironią
- A gdzie powitanie Bracie. Tak długo się nie widzieliśmy... Od tego czasu jak opuściłeś wioskę
- Dokładnie od 10-stulecia- Każdy osłupiał nie wiedział co się dzieje
-To wy się znacie?- Wyskoczył zaskoczony Harry
-Czy to aż tak przerażające?- Popatrzałam się na loczka.
-Tak i niech zgadnę tylko ja o tym nie wiedziałem ?
-Harry nie tylko ty cała reszta też nie wiedziała, my sami o tym do pewnego momentu niewiedzieliśmy. To historia do innego momentu żeby wam powiedzieć.
-A Natalia chciałem się czegoś spytać przy wszystkich?-O co mu znowu chodzi?
-No wal śmiało- W tym momencie loczek mnie pocałował.
-Pamiętaj nigdy cię nie opuszczę-A ja odwzajemniłam pocaunek --->
-Ej nie przy nas - Zaczoł krzyczeć Niall 
-Ej cicho ok ?- Loczek się odezwał.
                                       ******************
Gdy poszłam do domu Ally zaczeła mi robić wyżuty :
-Gdzie tak długo byłaś?A notak z tymi wampirami !
-I co są całkiem spoko. A ty proszę nie wtrącaj się do mojego życia- Powiedziałam zdejmując kurtkę
-No a złaszcza ten ,,Harry" hmmm?-Nerwy mi puściły 
-No przepraszam bardzo no ale pamiętasz jak byłaś z wilkołakiem i nawet o tym nie wiedziałaś, a przypomnij kim on miał być no tak ! Kurwa wodzem Ara-bitów*hmmmmmmmm ?
-Tak - Powiedziała spokojniej- Przepraszam po prostu się martwię- Po chwili usłyszeliśmy płukanie...
============================================================
* Plemie tutejszych wilkołaków
DO POPRZEDNIEGO ROZDZIAŁU 
*Fran- Młoda wilturini najepsza przyjaciułka Natalie
----------------------------------------------------
Troszkę krutki ale chyba morze być :) No i Harry i Natalie są razem :) 
do następnego :)